
Sokowa kuracja „detox” nie oczyszcza wątroby. Nie ma przekonujących dowodów, że picie samych soków przyspiesza usuwanie toksyn, za to restrykcyjny jadłospis może dostarczać zbyt mało energii, białka i innych potrzebnych składników. Dla wątroby szczególnie niekorzystne może być połączenie długotrwałej, jednostronnej diety z dużą ilością słodkich soków lub preparatów reklamowanych jako „wspomagające detoks”. Nie oznacza to, że pojedyncza szklanka soku uszkadza wątrobę. Znaczenie mają ilość, czas trwania kuracji, jej skład oraz stan zdrowia osoby, która ją stosuje.
Dlaczego wątroba nie potrzebuje sokowego „oczyszczania”?
Wątroba uczestniczy w przetwarzaniu substancji dostarczanych z pożywieniem, leków oraz produktów przemiany materii. W usuwaniu zbędnych produktów z organizmu biorą udział również nerki. Te procesy zachodzą stale — nie uruchamia ich dopiero specjalny napój ani kilkudniowa dieta.
Hasło „usuwanie toksyn” brzmi przekonująco, ale w reklamach kuracji zwykle nie wyjaśnia się, o jakie substancje chodzi, jak miałby działać sok ani po czym można poznać, że „oczyszczenie” nastąpiło. To ważna różnica: prawidłowa praca wątroby jest rzeczywistym procesem fizjologicznym, natomiast „wypłukanie toksyn” sokiem nie jest potwierdzonym działaniem takiej kuracji.
Amerykańskie National Center for Complementary and Integrative Health (NCCIH) wskazuje, że badań nad programami detoksykacyjnymi u ludzi jest niewiele, a część z nich ma małe grupy uczestników lub ograniczenia metodologiczne. Przywoływany przez tę instytucję przegląd z 2015 r. nie znalazł przekonujących dowodów, że diety „detox” skutecznie usuwają toksyny albo pomagają trwale kontrolować masę ciała. Brak potwierdzonej korzyści ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy kuracja zastępuje zwykłe posiłki lub opóźnia konsultację w sprawie choroby wątroby.
Co dzieje się, gdy soki zastępują wszystkie posiłki?
Sok może być częścią jadłospisu, ale sam nie jest pełnowartościowym posiłkiem. Podczas wyciskania owoców i warzyw duża część błonnika pozostaje w miąższu. Zjedzenie całego owocu dostarcza go więc więcej niż wypicie soku z tego samego owocu. Błonnik pomaga utrzymać sytość, a jego brak ułatwia wypicie większej ilości soku, niż wynikałoby to z porcji owoców zjadanej w całości.
Ścisła kuracja sokowa może dostarczać również za mało białka i tłuszczu. Organizm potrzebuje ich do codziennego funkcjonowania; nie stają się zbędne tylko dlatego, że dieta trwa krótko. Gdy ograniczenie jedzenia jest znaczne, mogą pojawić się głód, osłabienie lub trudności z wykonywaniem zwykłych czynności. Przy dłuższym stosowaniu jednostronnego jadłospisu rośnie ryzyko niedoborów.
Skalę ograniczenia pokazuje małe badanie z udziałem 14 zdrowych osób: trzydniowa dieta oparta wyłącznie na sokach dostarczała w nim około 800–900 kcal dziennie. Badacze zaobserwowali zmiany w mikrobiomie jamy ustnej i jelit, czyli w zbiorowiskach żyjących tam drobnoustrojów. Tak mała grupa i krótki czas obserwacji nie pozwalają jednak stwierdzić, jakie są długoterminowe skutki podobnej diety. Badanie nie dowodzi też, że trzy dni picia soków uszkadzają wątrobę. Pokazuje natomiast, że kuracja przedstawiana jako lekka przerwa od jedzenia może w praktyce oznaczać dużą restrykcję energetyczną.
Kiedy nadmiar soków może być niekorzystny dla wątroby?
Soki owocowe zawierają cukry, w tym fruktozę. W płynnej formie, bez dużej części błonnika obecnego w całych owocach, łatwo dostarczyć ich sporo w krótkim czasie. Jeśli słodkie soki są pite często i w dużych ilościach, a cała dieta sprzyja nadwyżce energii, może to niekorzystnie wpływać na gospodarkę metaboliczną i zdrowie wątroby. Wątroba bierze udział w przetwarzaniu fruktozy, ale z tego faktu nie wynika, że każda jej ilość jest szkodliwa.
Istotne jest rozróżnienie między szklanką soku wypitą od czasu do czasu wraz z normalnym jedzeniem a wielodniowym planem, w którym soki zastępują posiłki. W drugim przypadku problemem jest nie tylko podaż cukrów, lecz także brak urozmaicenia i składników dostarczanych zwykle przez inne produkty. Kuracja reklamowana jako pomoc dla wątroby może więc odbierać organizmowi to, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, nie oferując w zamian udowodnionego „oczyszczenia”.
Ryzyko wymaga szczególnej uwagi u osób, które mają już chorobę wątroby lub zaburzenia gospodarki cukrowej. Nie warto wtedy samodzielnie zastępować zaleconego sposobu żywienia dietą sokową. To, co dla zdrowej osoby będzie przede wszystkim niepotrzebnym ograniczeniem, przy istniejącej chorobie może utrudnić właściwe postępowanie.
Spadek masy ciała nie jest dowodem na usunięcie toksyn
Po kilku dniach picia samych soków wskazanie wagi może się zmniejszyć. Nie świadczy to o tym, że wątroba została oczyszczona. Gdy kuracja dostarcza mało kalorii, początkowy spadek masy może wynikać właśnie z ograniczenia jedzenia. Przegląd z 2017 r., przywoływany przez NCCIH, zwracał uwagę, że po powrocie do zwykłej diety masa ciała może ponownie wzrosnąć. Brakuje też badań pozwalających ocenić długofalowe skutki programów detoksykacyjnych.
Zmiana na wadze i poprawa zdrowia to dwie różne sprawy. Kuracja nie staje się skutecznym sposobem leczenia wątroby dlatego, że przez kilka dni dostarcza mniej energii. Jeżeli celem jest redukcja masy ciała przy stłuszczeniu wątroby, potrzebne jest postępowanie możliwe do utrzymania, a nie chwilowe zastąpienie posiłków sokami. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej wskazuje, że w wielu takich przypadkach właściwym kierunkiem jest redukcja masy ciała oparta na zasadach zdrowego żywienia.
Nie tylko sok: suplementy „detox” mogą być większym zagrożeniem
Pod nazwą „detoks” sprzedaje się niekiedy całe zestawy: soki, herbaty ziołowe i suplementy „na wątrobę”. Tych produktów nie należy traktować jako jednej, obojętnej dla zdrowia kuracji. Niektóre preparaty ziołowe i suplementy mogą wchodzić w interakcje z lekami, a stosowanie części z nich wiązano z uszkodzeniem wątroby. Określenie „naturalny” nie potwierdza bezpieczeństwa.
W tym przypadku warto szczególnie uważać na obietnicę naprawy wątroby bez rozpoznania przyczyny problemu. Sok ani suplement nie zastąpią oceny lekarskiej, jeśli występuje podejrzenie choroby. Przyjmowanie preparatów „oczyszczających” na własną rękę może też utrudnić ustalenie, co wywołało dolegliwości lub nieprawidłowe wyniki badań.
Jakie inne zagrożenia kryją kuracje sokowe?
Nie każde ryzyko dotyczy bezpośrednio wątroby. Sposób przygotowania napojów i dobór składników także mają znaczenie:
- Soki niepasteryzowane mogą zawierać drobnoustroje chorobotwórcze. Zakażenie może być szczególnie groźne dla dzieci, osób starszych i osób z osłabioną odpornością.
- Soki przygotowywane w dużych ilościach z produktów bogatych w szczawiany, na przykład niektórych warzyw liściastych i buraków, mogą stanowić problem dla osób podatnych na kamicę nerkową.
- Kuracje łączące picie soków z dalszym ograniczaniem jedzenia mogą nasilać skutki niedostatecznej podaży energii i składników odżywczych.
To nie znaczy, że warzywa liściaste czy buraki należy wyeliminować. Problem dotyczy przede wszystkim nadmiernego, jednostronnego spożycia, zwłaszcza gdy ktoś ma już określone problemy zdrowotne. Podobnie wybór soku pasteryzowanego zmniejsza ryzyko związane z drobnoustrojami, ale nie sprawia, że wielodniowa dieta oparta wyłącznie na sokach staje się pełnowartościowa.
Co wybrać zamiast sokowego detoksu?
Jeśli chcesz zadbać o wątrobę, nie musisz szukać napoju, który miałby ją „przepłukać”. Sensowniejszym punktem wyjścia są regularne, urozmaicone posiłki: całe warzywa i owoce, produkty dostarczające białka oraz odpowiednia ilość płynów. Sok można potraktować jako dodatek, a nie zamiennik jedzenia. Dzięki temu nie trzeba rezygnować z błonnika i innych składników obecnych w zwykłym jadłospisie w imię niepotwierdzonej obietnicy oczyszczania.
Jeśli masz rozpoznaną chorobę wątroby lub nerek, cukrzycę, jesteś w ciąży albo przyjmujesz leki, przed rozpoczęciem restrykcyjnej diety bądź stosowaniem suplementów „detox” porozmawiaj z lekarzem; o możliwe interakcje preparatów z lekami możesz też zapytać farmaceutę. Gdy powodem zainteresowania kuracją są dolegliwości lub nieprawidłowe wyniki badań, ważniejsze od detoksu jest ustalenie ich przyczyny i dobranie postępowania do rzeczywistego problemu.
Przeczytaj również:
- https://redcactus.pl/jak-przygotowac-pokoj-goscinny-na-weekend/
- https://redcactus.pl/wspolczesne-podejscie-do-integracji-natury-z-przestrzenia-mieszkalna/
- https://redcactus.pl/poduszka-z-gryka-naturalny-sposob-na-bole-glowy-i-karku/
- https://redcactus.pl/tajemnice-idealnie-zaprojektowanej-sciezki-ogrodowej/
- https://redcactus.pl/pergola-a-system-rynien-w-slupach-jak-dziala-ukryte-odprowadzanie-wody/
- https://redcactus.pl/zaklecie-zdrowia-wplyw-kolostrum-na-rozwoj-niemowlat/
- https://redcactus.pl/harmonia-kulinarna-jakie-przekaski-najlepiej-komponuja-sie-z-bialym-winem/
- https://redcactus.pl/jak-rozpoznac-wysokiej-jakosci-chardonnay/
